5,5 mln km! 10 aut z wyjątkowo dużym przebiegiem
Volvo P1800 – 5,5 mln km
Właściciel stylowego szwedzkiego coupe, Amerykanin Irving Gordon, od dawna uważany jest za mistrza. Licznik jego samochodu wskazywał 5,5 (!) miliona (!!) kilometrów.
Natychmiast po zakupie w 1966 roku Gordon prawie nic nie robił w samochodzie, chociaż cały czas nim jeździ. Za każdy milion kilometrów Volvo podarowało Gordonowi zupełnie nowy samochód, ale Amerykanin nie zmienia swojego ukochanego auta. Z kapitalnego remontu w aucie została wykonana tylko skrzynia biegów, w której wymieniono uszczelki.
Działo samobieżne Saaba – 1,7 mln km
Kolejny szwedzki relikt z ogromnym przebiegiem. Podobnie jak Volvo P1800, dział samobieżny Saaba jest utrzymywany przez starszego Amerykanina. Agent sprzedaży Pete Gilbert kupił samochód w 1989 roku i od tego czasu przejechał to stylowe coupe przez 1,7 miliona mil.
Sam Gilbert mówi, że w samochodzie nic poważnego się nie zepsuło. Raz zmieniono chłodnicę i trzy razy – uszczelkę głowicy. W tym czasie naprawiono też skrzynię – próba spowolnienia silnika kosztowała Gilberta pierwszy bieg.
BMW 325i – 1,6 mln km
Jedno z najtrwalszych BMW należy do Mobil. Coupe (już trzecie na liście) z silnikiem M20-B25 zostało kupione do testów oleju silnikowego i w ciągu pięciu lat na liczniku stylowego białego samochodu „nawinęło się" 1,6 miliona kilometrów.
Jednak ten wyjątkowy samochód prawie nigdy nie jeździł po asfalcie. Była „ścigana” na trybunie ze średnią prędkością 150 kilometrów na godzinę. Olej był wymieniany co 10 tys. kilometrów i warto powiedzieć, że auto nadal jeździ, chociaż stan silnika nie jest znany.
Volkswagen Jetta – 1 mln km
Szybcy i Wściekli Jesse's Car to jeden z najpopularniejszych sedanów na świecie. Sam Schmidt z USA na własnym przykładzie pokazuje dlaczego – jego Jetta "przejechała" 1 milion kilometrów bez remontu silnika i spalonych skrzyń biegów. Sam Schmidt zauważa, że nie robił nic poza regularną wymianą oleju, a styl jazdy daleki jest od wyścigów.
Honda Accord – 1,6 mln km
W 1996 roku Amerykanin Joe Lassiero kupił japońskiego sedana nie pierwszą świeżość o zasięgu 120 000 mil (193 000 km) i niemal natychmiast wymienił w nim wszystkie płyny.
Lassiero wolał serwis w warsztacie na wizytę u autoryzowanego dealera, a kilka lat później Joe zanotował piękny przebieg – 1 milion mil (1 milion 609 tysięcy kilometrów). Jak dotąd jedyną awarią jest sprzęgło. Z dodatkowych kosztów – ciągnięcie tapicerki, którą dzieci Lassiero zerwały podczas podróży.
Żywy „żuk” – 2,4 mln km
Kalifornijczyk Albert Klein z Pasadeny kupił Volkswagena Beetle w 1963 roku. Samochodem w łagodnym klimacie jeździł codziennie do iz pracy – około 200 kilometrów dziennie. W rezultacie, podczas jednej z planowanych konserwacji, pracownicy centrum dealerskiego sfotografowali przebieg – na liczniku kilometrów „zamarły” liczby 1 miliona 444 tysięcy mil (2,4 miliona km). Za takie oddanie Volkswagen podarował Kleinowi nowego Garbusa, ale kierowca nadal nie zapomniał o starym aucie.
Porsche 911 – 1,4 mln km
Porsche 911 Kanadyjczyka Billa McEacherna to kolejna opowieść o lojalności wobec marki. Jego Nine-One-One został zakupiony w 1976 roku i od tego czasu McEachern codziennie jeździ tym sportowym samochodem typu bokser. Samochód jest nadal w idealnym stanie pomimo surowego kanadyjskiego klimatu. Na liczniku Porsche jest już 1,38 mln km i zero poważnych awarii. Najbardziej czasochłonną naprawą jest wymiana świec i paska alternatora.
Porsche 356 – 2 mln km
Kolejny niemiecki samochód sportowy o przebiegu podobnym do ciężarówki został znaleziony w Long Beach w USA. Jego właściciel, Guy Newmark, dentysta, kupił samochód w 1964 roku i od tego czasu jeździ nim codziennie. W 2016 roku przebieg Porsche 356 wyniósł 1 milion mil (1,6 miliona km), a w ciągu czterech lat Newmark i jego syn przejechali kolejne 200 tysięcy mil, „kończąc” licznik na prawie 2 milionach kilometrów. Przez cały czas posiadania Newmark nie dostał się do silnika, a jedynie wymienił olej, płyn przeciw zamarzaniu i dopompował opony.
LADA Priora – 515 tys. km
Krajowi kierowcy nie jeżdżą tak często, jak w Ameryce, ale mają też własne rekordy. W 2019 roku Łada Priora o przebiegu 515 000 kilometrów została sprzedana w Tatarstanie za 110 000 jednostek warunkowych. Właściciel zaznaczył, że nie było problemów z samochodem. Klucz do sukcesu był taki sam, jak w przypadku Amerykanów, którzy posiadają Porsche: regularne wymiany oleju i jakościowe naprawy.
Łada Granta – 966 tys. km
W tym samym roku ciekawa Łada Granta „wypłynęła” na jedną z platform internetowych. W rozliczeniu samochód otrzymał przebieg 966 tys. km. Zwrócono uwagę, że samochód nigdy nie przeszedł gruntownego remontu (i generalnie ingerencji w silnik) i był używany najpierw przez starszych rodziców, a następnie przez młode małżeństwo.
Jaki był Twój rekord przebiegu? Powiedz w komentarzach!










