Pułapka karna: kierowca pokazał, jak nie parkować na podwórku
Kierowca został ukarany grzywną w wysokości 5000 konwencjonalnych jednostek za parkowanie na podwórku poza trawnikiem. Zaparkował zgodnie z oznakowaniem drogi, ale nadal otrzymał nakaz naruszenia. Autonews.ru wymyśliło z prawnikiem, jak odwołać się od grzywny
Zdjęcie: AGN „Moskwa”
Moskiewski kierowca skarżył się, że został ukarany grzywną za parkowanie na podwórku w pobliżu drzewa. Kara wyniosła 5000 jednostek konwencjonalnych. Ponieważ sam kierowca jest członkiem grupy Blue Buckets, zaparkował samochód na podwórku pod drzewem zgodnie z znakami, wszystkie koła stały na chodniku. Otrzymał jednak mandat za parkowanie na trawniku.
„Gdzieś słyszałem, że trawnik to ziemia pokryta trawą, a nie asfaltem… czy już?” pyta kierowca.
Rejestr użytkownika na Facebooku Igora Pietrowa
Pojęcie „trawnika” w odniesieniu do parkowania pojazdów nie jest określone w przepisach drogowych. Twierdzi się tylko, że trawnik oddziela chodnik od jezdni lub ścieżki rowerowej. Ale to nie znaczy, że nie możesz na nim zaparkować.
Artykuł 8.25. Umieszczenie pojazdów na trawniku lub innym terenie zajętym przez tereny zielone – pociąga za sobą nałożenie na obywateli kary administracyjnej w wysokości pięciu tysięcy jednostek konwencjonalnych; dla urzędników – trzydzieści tysięcy jednostek konwencjonalnych; dla osób prawnych – trzysta tysięcy jednostek konwencjonalnych.
Sądząc po zdjęciu samochodu, na asfalcie były zdecydowanie trzy koła, ale są pytania o czwarte. Według prawnika motoryzacyjnego Dmitrija Dugina, koło znajdujące się w zielonej strefie również może zostać pociągnięte do odpowiedzialności administracyjnej, ale od takich decyzji należy się odwołać. „Zwykle mamy duże grzywny. Nawet jeśli na parkingu jest tylko ziemia i jedno koło, ludzie często się rozciągają. Wtedy sąd musi potwierdzić obecność tych terenów zielonych – wyjaśnia prawnik.
W Moskwie istnieje rejestr terenów zielonych, do których dostęp mają różne instytucje. Osoby fizyczne nie mogą samodzielnie wyjaśnić takich informacji. Jeśli jednak konieczne jest dostarczenie danych z dziennika jako dowodów, kierowca może zażądać informacji w sądzie.
„Kierowca ma prawo zgłosić, że ta strona nie jest ujęta w rejestrze. Oczywiście na poszczególnych piętrach jest oznaczony jako parking. Osoba może przedstawić ten dowód w sądzie lub sąd złoży wniosek do odpowiedniego wydziału, jeśli jest to zielona roślina „- zauważa Dugin.
Według niego istnieje bezpośrednia podstawa do zwolnienia kierowcy z odpowiedzialności za drobne szkody. „W szczególności w tym przypadku, nawet jeśli teren jest wpisany do rejestru terenów zielonych, sprawa powinna być zamknięta dla nieistotności. 5 tysięcy jednostek warunkowych, kiedy w rzeczywistości ruch na nadjeżdżającym pasie jest w ten sposób karany, a następnie przejechał chodnikiem kilka centymetrów, gdzie rośnie drzewo. A jego przybycie nie mogło zakłócić systemu korzeniowego drzewa, nie ma tam trawnika „- podsumował prawnik.