Chiński konkurent Mercedesa i BMW: pojawienie się Rolls-Royce’a i czteromiejscowej limuzyny
Prezentacja nowej „czterodrzwiowej” Hongqi („polowania” lub „czerwonego sztandaru”), submarki premium koncernu FAW, odbyła się w Celestial Empire. Model wejdzie na rodzimy rynek jeszcze w tym roku.
Marka Hongqi zaczęła odtajniać swój nowy sedan latem 2019 roku, kiedy opublikowano oficjalne szkice. Potem były ujęcia szpiegowskie samochodu bez kamuflażu. Zakładano, że Chińczycy przygotowują się do premiery czterodrzwiowego H7 drugiej generacji (obecna Seven legalnie dzieli platformę z dawną Toyotą Crown), ale w grudniu okazało się, że nowemu produktowi przypisano inny indeks – H9. A w ramach debiutu, który odbył się dzień wcześniej w Chinach, ogłoszono: „dziewiątka” to osobny model, który poprowadzi masową gamę Hongqi, zdjęcia na żywo z prezentacji opublikowało lokalne wydanie Autohome. Przypomnijmy, że limuzyna L5 z silnikiem V12 6.0 jest również produkowana pod tą marką, ale jest montowana ręcznie i na zamówienie, a cena Elki według nieoficjalnych danych (cennika po prostu nie ma na stronie marki), zaczyna się od 6 milionów juanów,
„Dziewięć” jest zbudowany na „wózku” z napędem na tylne koła z silnikiem wzdłużnym (opracowanie własne), wymiary modelu nie zostały jeszcze ujawnione. Przyjmuje się, że jego długość to ok. 5 m, a rozstaw osi ok. 3 m. nie wystaje ponad maskę (dzięki czemu jest bezpieczniejszy dla pieszych). A H9 ma również dwukolorowy kolor nadwozia, ukryte klamki drzwi i dwupoziomową optykę głowicy, podczas gdy światła są połączone czerwonym paskiem. Giles Taylor, główny projektant koncernu FAW, który jest właścicielem marki Hongqi, miał wpływ na wygląd modelu: wcześniej tak samo pracował w Rolls-Royce. Ale, jak zauważyły „niebiańskie” media, tworzenie sedana rozpoczęło się w 2017 roku,
Wewnątrz znajduje się wirtualna „porządek” i system multimedialny z dużym ekranem, są też czujniki na kierownicy. Dodatkowo panel przed pasażerem z przodu może się zapalić. Sedan był do tej pory prezentowany tylko w topowej wersji z osobnymi tylnymi siedzeniami, ale pojawi się też wersja pięciomiejscowa. Oczywiście do dekoracji wnętrz wykorzystuje się skórę naturalną i drewno. Jest też funkcja aromatyzacji powietrza, panoramiczny dach, para tabletów dla pasażerów z tyłu.
FAW nie mówił o technice Hongqi H9. Według wstępnych danych, sedan będzie oferowany z czterocylindrowym silnikiem benzynowym 2.0 turbo oraz silnikiem V6 3.0 turbo. Ten ostatni, sądząc po tabliczce znamionowej 50TD na rufie próbki wystawowej, model pochodzi z crossovera Hongqi HS7 – ten silnik wytwarza 337 KM w SUV-ie. i 445 Nm, choć w przypadku „czterodrzwiowego” mógłby się odkształcić. Jednocześnie uważa się, że dzięki V6 sedan zdobędzie pierwszą „setkę” w mniej niż 8 sekund. Silniki są połączone ze skrzynką robota z dwoma sprzęgłami. W arsenale sedana znajduje się również zawieszenie pneumatyczne i adaptacyjny tempomat z funkcją utrzymywania pasa ruchu. Ale o napędzie na wszystkie koła – jak dotąd ani słowa.
Na taśmociąg Hongqi H9 powinien wstać w maju, ceny nie zostały ogłoszone. Lokalne specjalistyczne media nazywają konkurentów sedana modelami Mercedes-Benz i BMW, ale nie flagowymi „escu” i „siódemką”, ale odpowiednio Klasą E i Serią 5 – najwyraźniej ze względu na porównywalne rozmiary.
Tymczasem, jak zauważył FAW, w ubiegłym roku pod marką Hongqi sprzedano w Chinach ponad 100 tys. samochodów, podczas gdy w 2018 r. – około 33 tys. Plan na ten rok to 200 tys. samochodów, w 2025 Chińczycy spodziewają się sprzedać ponad 600 tys., a w 2030 – milion. Ponadto FAW nie sprecyzował, czy plany te obejmują rynki zagraniczne. Na razie masowe modele Hongqi są prezentowane tylko w Chinach, ale marka już przygląda się Europie: na przykład podczas ostatniego Salonu Samochodowego we Frankfurcie pokazano kilka koncepcji. Ponadto w ciągu najbliższych pięciu lat Khuntsy zamierza wypuścić 21 nowych produktów (oprócz „tradycyjnych” modeli pojawią się także samochody hybrydowe i elektryczne).










