Przyszłość pod marką Toyota. Co nas czeka za 10 lat?
Przyzwyczailiśmy się do idei, że wkrótce silniki spalinowe będą miały realną alternatywę. Ale co to będzie? Elektromobilność? Skąd więc wziąć tyle prądu? Podczas gdy świat szuka odpowiedzi na te pytania, Toyota aktywnie pracuje. Będąc jedną z najbardziej innowacyjnych firm, rozwija jednocześnie kilka obiecujących kierunków, które przybliżają przyszłość. A jednym z tych kierunków jest wodór.
W 2015 roku firma opracowała strategię Toyota Environmental Challenge. Do 2050 roku emisje CO2 powinny zostać znacznie zredukowane, a pogląd na wykorzystanie zasobów naturalnych powinien zostać całkowicie zrewidowany. To prawdziwe wyzwanie! Strategia obejmuje rozwiązywanie problemów środowiskowych, rozwój transportu przyszłości oraz wykorzystanie alternatywnych źródeł energii.
Ekologiczna strona problemu
Cały świat boryka się z problemem globalnego ocieplenia i zmian klimatycznych. Wszystkie kraje chcą znaleźć sposób na wydostanie się z iglicy naftowo-węglowo-gazowej. Toyota stawia na energię wodorową i aktywnie rozwija technologię ogniw paliwowych. Firma tak poważnie podchodzi do tego kierunku, że przewodzi nawet światowej Radzie Technologii Wodorowej. Do 2022 r. Rada planuje zainwestować do 10 miliardów dolarów w rozwój infrastruktury stacji benzynowych. Na przykład w Niemczech jest już 100 takich stacji, a do 2021 roku dołączą kolejne 15. A w październiku tego roku w ojczyźnie marki powstało Japan Hydrogen Association, w skład którego weszło dziewięć największych krajowych firm. Na jej czele stoi również Toyota. Celem stowarzyszenia jest stworzenie pełnoprawnej infrastruktury wodorowej i promocja nowej energii.
Nowe pojazdy
Okazuje się, że wodór można stosować także w samochodach! To jeden z obszarów „zielonej mobilności”, który marka rozwija. Toyota zajmuje wiodącą pozycję na świecie pod względem produkcji pojazdów z alternatywnymi źródłami zasilania. Firma produkuje hybrydy, hybrydy plug-in oraz pojazdy elektryczne na baterie. Cel: 5,5 miliona pojazdów elektrycznych do 2025 roku.
Toyota opracowała pierwszą hybrydę w 1997 roku. Był to słynny Prius. Do tej pory wyprodukowano ponad 13 milionów sztuk. A w 2013 roku firma pokazała samochód na ogniwa paliwowe – Toyota Mirai. Jest to przedstawicielka najczystszej energii, ponieważ nie ma spalin, a wytwarzana przez nią woda nadaje się do picia.
Dlaczego wodór?
Wszystkie „zelektryfikowane” samochody potrzebują dużo mocy, a wraz z rozwojem floty będzie ich więcej. Zasadniczo nadal jest wytwarzany przez spalanie węglowodorów. To bardzo brudny sposób. I nawet jeśli auto nie ma zwykłej rury wydechowej, to po prostu ma ją w innym miejscu.
Wodór to niedrogi nośnik energii o unikalnych właściwościach. Można go wydobyć z wody i potrzebuje tylko trochę energii elektrycznej. Wystarczą turbiny wiatrowe. Ale energia elektryczna uzyskana za pomocą ogniw paliwowych wystarcza nie tylko na samochód. Toyota Mirai posiada specjalne złącze, przez które można zasilić np. wiejski dom, jeśli jakieś zwalone drzewo odetnie prąd. Tak więc generator diesla można również wysłać na śmietnik historii.
Chciałbyś spróbować?
Czy jesteś gotowy, aby wypróbować paliwo wodorowe w swoim samochodzie? Jeździć absolutnie cicho, a nawet na długich dystansach? W końcu przebieg Mirai na jednej stacji benzynowej z wodorem wynosi 650 kilometrów. Co o tym myślisz? Napisz w komentarzach!

