Audi A6 i S6. Jaka jest różnica i czy warto płacić więcej?
Niestety dzisiaj sedan nie jest już najpopularniejszym formatem nadwozia. Jak pokazują statystyki sprzedaży, w naszym kraju era dużych sedanów dobiegła końca: czołowe miejsca w rankingach zajmują crossovery lub przedstawiciele segmentu budżetowego. Pełnoprawne sedany biznesowe są daleko w tyle. Z wyjątkiem Toyoty, oczywiście, ale to trochę inna historia.
Ta jazda próbna jest dedykowana właśnie takiemu biznesowemu sedanowi – Audi A6 w nadwoziu C8. Mówiąc dokładniej, nasz samochód jest wyposażony w silnik 55 TFSI i napęd na wszystkie koła.
Ta jazda próbna będzie inna niż poprzednie: w niej wyjdę z przeciwnej strony i od razu powiem, że to Audi A6 to dobry samochód. Głupotą byłoby myśleć inaczej. Za taki sam sprzęt jak nasz trzeba będzie zapłacić około 100 tysięcy dolarów. Ale nie wyciągaj pochopnych wniosków, bo podstawowa wersja tego samego modelu będzie kosztować 43 tys.. Okazuje się, że opcje w naszym aucie kosztują więcej niż sam bazowy sedan.
Zbyt leniwy, żeby czytać? Obejrzyj film z testu Audi A6:
A to już zaczyna być ciekawe i sugeruje, że wśród konfiguracji i opcji dla A6 jest możliwość wyszukania (i znalezienia) najbardziej optymalnej „szóstki”, którą warto rozważyć przy zakupie.
Wygląd zewnętrzny
Jestem pewien, że nie warto rozwodzić się nad różnicą gabarytów Audi A6 (C8) i poprzedniego modelu (C7), bo nowa „szóstka” nieco urosła. Jak poprzednio jest to duży sedan o prawie trzymetrowym rozstawie osi.
Warto jednak zwrócić uwagę na ogólne podejście do projektowania modelu. Audi naprawdę potrafi uatrakcyjnić proste rzeczy i ta jakość wyróżnia je spośród wszystkich konkurentów (niezależnie od kraju pochodzenia). Prostota i powściągliwość są tutaj na pierwszym miejscu i moim zdaniem jest to najcenniejsza cecha wyglądu A6.
Oczywiście podstawowa wersja sedana będzie wyglądać inaczej niż wersja testowa, ponieważ nasz samochód posiada opcjonalny pakiet S-Line, który oprócz innych okładzin i zderzaków obejmuje również inną aranżację wnętrza. Bez tej opcji Audi A6 będzie wyglądało znacznie prostsze, ale koszt takiego pakietu to 2400 dolarów.
Dodatkowo trzeba dodatkowo dopłacić za koloryzację ciała. Tylko podstawowy czarny kolor jest dostępny bez dopłaty, ale taki szary (jak samochód testowy) będzie już kosztował 1300 dolarów. Dlatego jeśli chcesz, aby wybrany samochód wyglądał bardziej imponująco, możesz od razu dodać do jego kosztu co najmniej 3700 USD.
Jeśli pamiętasz, Henry Ford powiedział kiedyś, że 80% piękna samochodu pochodzi z jego kół. W tym zgadzam się z nim w stu procentach. Testowany samochód jest wyposażony w 20-calowe koła z efektownym wzorem, a bazowe A6 w 18-calowe koła. Pamiętam, że jeszcze dziesięć lat temu nawet 18-calowe koła uważano za ogromne, ale teraz nawet 20. średnica nie wygląda obco, ale wydaje się w sam raz. Takie felgi do samochodu podstawowego będą kosztować kupującego 4000 dolarów. Moim zdaniem są po prostu świetne i bardzo pasują do tego sedana.
Optyka LED jest już obecna w podstawowej wersji. Nasze A6 jest wyposażone w reflektory Matrix HD i dynamiczne kierunkowskazy. Ta optyka „odcina” nadjeżdżający ruch i podkreśla zakręty. Ale jego koszt to już 2700 dolarów, a konwencjonalne reflektory matrycowe (bez prefiksu „HD”) można dostać za 2000. Wydaje mi się, że LED jest już dobry, zwłaszcza, że są już dostępne w podstawowej konfiguracji. Ale matrix – to dla wyrafinowanego kochanka.
Łatwo policzyć, że te opcje dodają 7700 USD do kosztu podstawowego (pakiet S-Line, kolor, 20-calowe felgi). Oznacza to, że samochód za 51 tysięcy będzie wyglądał mniej więcej tak samo jak testowy.
Salon
Tak jak poprzednio, na przednim fotelu nie brakuje miejsca – jest dużo miejsca. Możliwe nawet, że flagowy sedan A8 nie zapewnia już więcej miejsca, a samochody są niemal identycznie wyposażone. Jest wspomagana kolumna kierownicy, pamięć pozycji fotela, mechaniczne zasłony na tylnych drzwiach i elektryczna zasłona na tylnej szybie. Same siedzenia są wykończone skórą Alcantarą, przedni panel i drzwi są również starannie pokryte skórą, są też drewniane wstawki. Wszystko jest wykonane bardzo wysokiej jakości, wygląda nowocześnie, a miejscami jest znacznie bardziej stylowe i organiczne niż niektórzy bezpośredni konkurenci. Ale jednocześnie nie możemy zapominać, że za wszystkie opcje trzeba zapłacić. Dlatego łączna kwota za bogate wykończenie wydaje się po prostu szalona.
Deska rozdzielcza w samochodzie jest cyfrowa (taka sama jak w innych modelach premium marki: Q7, Q8, A7 i A8, wersje S i RS). Po uruchomieniu silnika na tablicy rozdzielczej wita Cię napis „Witamy w przyszłości”. I z tymi słowami całkowicie się zgadzam, bo taki salon naprawdę wygląda na przyszłość.
Nawiasem mówiąc, w wersji podstawowej nie ma „przyszłości”. Instrumenty są analogowe, a centralny wyświetlacz klimatyzacji ma mniejszą przekątną. Oczywiście nie ma tu nic krytycznego, bo każdy wybiera auto dla siebie.
Ale ceny opcji są często uderzające w ich niedyskrecji (delikatnie mówiąc). Na przykład zestaw 10-calowego wyświetlacza, nawigacji i cyfrowego zestawu wskaźników kosztuje 4500 USD. A jeśli potrzebujesz Android Auto i Apple CarPlay, będziesz musiał dodatkowo zapłacić. Ale trzeba od razu zastrzec, że w wersji S cały ten sprzęt jest dostępny domyślnie, czyli nie trzeba za niego dopłacać. A im więcej dodam opcji do A6, tym bardziej mam wątpliwości, że powinienem wybrać A6, a nie S6. Do tej rozmowy wrócimy później.
Zaskakująco tylny rząd A6 nie jest tak przestronny, jak można by się spodziewać po rozstawie osi wynoszącym prawie trzy metry. W rzeczywistości ilość miejsca na nogi jest mniej więcej taka sama jak w VW Passacie. Dla pasażerów z tyłu jest osobna, dotykowa klimatyzacja, jest ogrzewanie. Ale najważniejsza jest obecność przyjemnego poczucia komfortu. I pod tym względem Audi bez wątpienia przoduje w porównaniu ze wszystkimi konkurentami.
Bagażnik jest ogromny, a jego pojemność 530 litrów wystarczy na dowolny cel. Pod względem jakości materiałów oczekuje się wszystkiego – bez kompromisów. Jak przystało na samochód tej klasy.
Silnik i dynamika
Jak już wspomniałem, podstawowa wersja Audi A6 (45 TFSI) będzie kosztować 43 tys. dolarów. Taki samochód jest wyposażony w 2,0-litrowy silnik o mocy 245 KM. z. i 370 Nm momentu obrotowego przenoszonego na przednią oś. Oczywiście te wskaźniki wystarczą do prostego poruszania się po mieście. Ale nadal, skoro kupujesz Audi A6, powinieneś pomyśleć o czymś poważniejszym. Testowy sedan jest wyposażony w silnik 55 TFSI, czyli 3,0-litrowy V6 z powrotem 340 „koni” i 500 Nm momentu obrotowego. Moment obrotowy jest już realizowany na obu osiach. Ale to nie suche liczby imponują (choć 500 Nm to całkiem obiecująca liczba), ale dynamika przyspieszenia.
Przyspieszenie do pierwszych 100 km/h producent deklaruje w 5,1 s, co jest bardzo godnym wskaźnikiem. Z aktywowaną kontrolą startu i startem na dwa pedały, udało mi się przyspieszyć do „setki” w… 5,05 sekundy, i to nawet za pierwszym razem!
Byłem pod wrażeniem tego wyniku. A ten wskaźnik oznacza również, że VAG przestał bezpośrednio okłamywać swoich klientów.
Nawiasem mówiąc, podczas tego testu postanowiliśmy trochę poeksperymentować. Oprócz dynamiki przyspieszenia zmierzyliśmy również dynamikę hamowania od prędkości 100 km/h i 60 km/h. Tak więc od „setki” samochód zatrzymał się na 38,75 m (3,1 s), a od 60 km / h – na 13,57 mi (1,96 s).
Oczywiście ten 3.0-litrowy TFSI jest dobry. Maksymalny moment obrotowy osiągany jest już od niskich obrotów (1370-4500 obr/min), dzięki czemu szybki ruch jest dla niego łatwy. Ale nie zapomnij o kosztach takiej przyjemności. Taki sedan (z pakietem S-line, 20-calowymi kołami i 3,0-litrowym silnikiem) będzie kosztował 63 500 USD. A to z podstawowym wyposażeniem wnętrza.
Prowadzić
Wnętrze Audi A6 jest bardzo ciche i spokojne. Można jeździć z prędkością 1000 obr/min iw ogóle tego nie zauważać: silnik ma tak duży moment obrotowy, że skrzynia biegów pozwala na to bez problemu. Wysoka izolacyjność akustyczna to zasługa zainstalowanego tutaj opcjonalnego podwójnego przeszklenia. Silnik nie jest słyszalny, a dopiero po lekkich wibracjach na kierownicy można wyczuć moment jego rozruchu.
To prawda, że jest tu cicho do momentu, gdy pod kołami auta znajduje się gładki, nieścierny asfalt (to zresztą typowe dla izolacji akustycznej A8). Gdy tylko droga zaczyna być pokryta fugami, „uderzenia” opon stają się wyraźnie widoczne. Ale jest to odczuwalne tylko na tle ogólnej ciszy w kabinie. Myślę, że gdyby szum tła wewnątrz był wyższy, to tych reakcji na stawy w ogóle nie dało się zauważyć.
Porównując poziom izolacji akustycznej A6 z na przykład Lexus ES, mogę powiedzieć, że tam jest lepiej… Chociaż słusznie byłoby powiedzieć nie „lepiej”, ale „więcej”: jest raczej dziwne uczucie ciszy w kabinie Lexusa. W Audi A6 wręcz przeciwnie, kabina wydaje się być wypełniona powietrzem, nawet pomimo klepnięcia kół.
Pod względem komfortu jazdy (nie tylko dzięki zawieszeniu pneumatycznemu), ten sedan zasługuje na najwyższe uznanie. Pneumatyka może pracować w różnych trybach, prześwit auta może zostać zmuszony do zwiększenia. To prawda, że dziś nikogo nie zaskoczysz regulacją wysokości jazdy, ale wielu może pozazdrościć płynności jazdy (w trybie Comfort) tego Audi A6. Jest to szczególnie widoczne przy niskiej prędkości. Na przykład możesz po prostu nie zauważyć niektórych progów zwalniających lub szyn tramwajowych. Niesamowita płynność czasami „reaguje” zbyt głośno przy ćwiczeniu nierówności, ale jeśli już wcześniej jeździłeś nowoczesnym samochodem VAG, to zjawisko Cię nie zaskoczy. To prawda, są tutaj niuanse.
W rzeczywistości jazda w trybie Auto, a nawet Comfort nie jest zbyt płynna i nie działa to zbyt dobrze. Powodem tego jest automatyczna skrzynia biegów S-Tronic (z dwoma mokrymi sprzęgłami). Należy zauważyć, że poprzednie nadwozie w wersjach europejskich również było wyposażone w „robota” (DL501). Drgał również na pierwszych biegach i podobno bez większych napraw z łatwością wytrzymał co najmniej 200 000 kilometrów.
W naszej sytuacji trudno mówić o zasobie, ale prawdopodobnie, skoro kupiłeś wersję z silnikiem o mocy 340 koni, nie warto dyskutować o ciągłym spokojnym stylu jazdy.
W samochodzie testowym „robot” drga na pierwszych trzech biegach. Co ciekawe, jest to najmniej zauważalne w trybie Efficiency. Ale tutaj znowu pojawia się dysonans, bo tryb ekonomiczny i 340 sił nie łączą się dobrze. Ogólnie rzecz biorąc, byłoby zrozumiałe, gdybyś kupował bardziej budżetowy samochód z taką cechą skrzyni (gdzie drgania można przypisać brakowi momentu obrotowego silnika). Ale tutaj obwinianie silnika o brak mocy i momentu obrotowego nie zadziała. W końcu wszystkiego jest pod dostatkiem, ale mimo to skrzynia biegów nadal zachowuje się tak, jak u przedstawicieli grupy VAG o małej pojemności. Nie nazwałbym tego krytycznym, ale słowo „dziwne” będzie całkiem odpowiednie.
Chociaż istnieje wyjście, ponieważ istnieje wersja sedan z silnikiem diesla z 3,0-litrowym silnikiem, która jest połączona z hydromechaniczną „automatyczną maszyną” ZF. Taki samochód nosi tabliczkę znamionową S6. I – wracając do tematu już poruszonego – potrafi odwrócić obraz do góry nogami.
S6 zaczyna się od 66 000 $. 3.0 TDI, zainstalowany pod maską sedana, wytwarza 349 KM. z. i bardzo imponujące 700 Nm. Z 8-biegową „automatyką” do pierwszego diesla 100 km/h Audi S6 przyspiesza w 5 sekund. Ponadto wersja S jest początkowo lepiej wyposażona, a dodatkowe opcje do niej są tańsze niż w przypadku zwykłego A6 (ciekawe też, że opcjonalny sportowy mechanizm różnicowy można zamówić tylko w wersji S). Na przykład zawieszenie pneumatyczne kosztuje 1100 USD, a A6 kosztuje 2500. A jeśli użyjesz konfiguratora rozważnie, możesz złożyć samochody o równych opcjach w tej samej cenie. Ale jednocześnie silnik wysokoprężny nie będzie wymagał 14 litrów na „setkę”. Nie wspominając o tym, że jeśli dobrze „przejdziesz”, wskaźnik 17-18 litrów stanie się bardziej realistyczny.
Wieczorem
Osobno warto wspomnieć o nocnej jeździe Audi A6. Wnętrze sedana wypełnia magiczne światło konturowego oświetlenia, w którym po prostu nie sposób się nie zakochać. Oczywiście można go dostosować do własnego gustu.
Optyka działa dobrze, wszystkie systemy działają zgodnie z oczekiwaniami. Na przykład system monitorowania martwego pola blokuje drzwi, jeśli chcesz wjechać na jezdnię, a samochód porusza się po niej w tym czasie. Istnieje również system wspomagania korków. Asystent ten jest w stanie sterować nawet przy prędkości 5 km/h, samodzielnie zatrzymać samochód w odpowiednim momencie, a następnie – również samodzielnie – ponownie ruszyć. W obecności innych przyjemnych rzeczy, na przykład podświetlenia klamer pasów bezpieczeństwa. A takich elementów w aucie jest naprawdę dużo.
Jest coś wyjątkowego w powolnej jeździe po mieście wieczorem i uwielbiam podświetlany napis „Quattro” przed pasażerem z przodu. To miły akcent projektowy (efekt napisu „Audi” w ogóle nie byłby taki), a także nawiązanie do legendarnej przeszłości marki.
Chociaż napęd na wszystkie koła tutaj nie jest stały, a mianowicie „Quattro Ultra” (sprzęgło łączy tylne koła w razie potrzeby). Dzięki takiemu systemowi, ten sedan może przez pewien czas pozostać z napędem na przednie koła.
Wyniki
Nie ma wątpliwości, że Audi A6 jest ucieleśnieniem najlepszych praktyk marki przez wszystkie lata pracy i wysiłku. Porównując ten model ze starszym A8, pozwalam sobie na nakreślenie paraleli ze światem włoskiej mafii: skoro A8 można nazwać „ojcem chrzestnym”, to A6 z pewnością zasługuje na status „Consigliere”. Czyli nie jest to niegrzeczny, rustykalny podwładny, wrzeszczący na każdym rogu, na który „postanowił”, ale osoba poważna i wyważona, świadoma swoich prawdziwych możliwości.
Audi A6 to jednocześnie oszałamiający i niesamowity samochód. Jego podstawowe wyposażenie jest bardzo konkurencyjne pod względem kosztów, ale jednocześnie ten sedan nie ma sensu rozważać tego sedana w wersjach „dla siebie” w porównaniu z wersją S, która już na zakręcie zapewnia znacznie więcej 70 tysięcy dolarów. Jeśli spodziewasz się wydać więcej niż ta kwota na sedan Audi, polecam wybrać S6.















