Isuzu D-Max 2019, testuję nowy silnik i zawieszenie.

12

Nowy Isuzu D-Max 2019 to pięciomiejscowy pickup, który może wiele zdziałać. Jak będzie się zachowywać na drogach i w terenie? O zaletach i wadach opowiemy podczas naszego testu.
Test wideo Isuzu D-Max – patrz poniżej

3 litry zamiast 2,5!

Isuzu D-Max 2019 otrzymał 3-litrowy turbodoładowany silnik wysokoprężny o mocy 177 KM Podstawowa wersja półtora kabiny wyposażona jest w 6-biegową manualną skrzynię biegów. W droższych wersjach pojawia się automat, a także 6-biegowa skrzynia biegów. Istnieje jednak możliwość wyboru między mechaniką a automatyką. Skrzynia biegów we wszystkich wersjach: napęd na wszystkie koła, typ „Part-Time”, oś przednia z okablowaniem na stałe i „dolna”. Zmiany dotyczyły nie tylko silnika: dodano również zbiornik paliwa (76 litrów), w tylnym zawieszeniu pojawił się „miękki” pakiet 3 resorów piórowych. Wskaźnik nośności nie uległ zmianie i waha się w zakresie 950 – 995 kg w zależności od konfiguracji. Ceny jak zwykle też rosły, ale nie doszły do ​​podobnej Toyoty.

Dla jakiego konsumenta przeznaczony jest D-Max?

obecny rynek odbioru jest specyficzny. Nie ma ostrych wzlotów i upadków. Odbiorcami tego produktu są organizacje, których działalność zawodowa związana jest z przemieszczaniem małych ładunków i ludzi poza drogami oraz miłośnicy różnego rodzaju aktywności na świeżym powietrzu: turyści i sportowcy. Wszystkie trzy grupy uważają, że pickupy są poważnymi pojazdami terenowymi w przystępnej cenie z możliwością niedrogiego, wydajnego tuningu w celu rozszerzenia możliwości terenowych. Rolnicy zwracają się do pickupów w bardzo ograniczonym zakresie – taka inwestycja jest dla nich droga. Zmiana stylizacji powinna naprawić sytuację, która nieznacznie zmieniła wygląd i poważnie wpłynęła na techniczny farsz.

Isuzu D-Max 2019, testuję nowy silnik i zawieszenie.Isuzu D-Max 2019, testuję nowy silnik i zawieszenie.

Co zrobili Japończycy?

Przede wszystkim pod maską wszczepiono nową jednostkę napędową: 3-litrowy silnik wysokoprężny. W przeciwieństwie do swojego poprzednika z dwiema turbinami, silnik SUZU 4JJ1 zapowiada się bardziej niezawodnie, ale pracuje ciężej – wyczuwalne są korzenie ładunku.

Przeszłość „komercyjna” wpłynęła również na główne cechy: maksymalny moment obrotowy 430 Nm można uzyskać w bardzo krótkim zakresie: od 2000 do 2200 obr./min. O mechanice, aby utrzymać silnik w dobrej kondycji — och, jak nie jest to łatwe. Automatyczna skrzynia biegów Aisin kompensuje tak krótki okres maksymalnej mocy dość gęsto ściętymi biegami, jednak robi to powoli. Nawiasem mówiąc, inni japońscy producenci również stosują podobne gearboxy, ale mają inne, bardziej dynamiczne ustawienia.

Isuzu D-Max 2019, testuję nowy silnik i zawieszenie.

Byłem zaskoczony i zadowolony z pracy zawieszenia: nowy D-Max nie ustępuje, a wręcz przewyższa zarówno Hiluxa, jak i L200 pod względem płynności i zużycia energii. Obaj konkurenci są trudniejsi. Jednak nośność D-Maxa nie została naruszona, Isuzu może zabrać na pokład do 995 kg ładunku. Pod nadwoziem znajduje się zawieszenie sprężynowe dwóch pakietów 3 resorów piórowych z parą stale pracujących blach i jednym bezpośrednim dodatkowym, to on po przystąpieniu do pracy przejmuje pełne obciążenie. Nasz pickup na maksymalnie 18-calowych kołach jeździ bardzo komfortowo. Jest trochę kołysania nadwozia i brak precyzji kierowania, ale to właśnie te ustawienia zawieszenia zapewniają płynność Isuzów bez powodowania drgań i podskakiwania kierowcy i pasażerów w wielu kierunkach.

Isuzu D-Max 2019, testuję nowy silnik i zawieszenie.

Nowy Isuzu D-Max 2019 ma stały napęd na tylne koła z twardym przednim połączeniem. Długie resory piórowe zapewniają doskonały skok zawieszenia. Jest opuszczanie, ale nie ma tylnego zamka. Japończycy mówią, że jego działanie jest dobrze naśladowane przez elektronikę, ale to nie jest to, czego oczekuje się od pickupa.

Byłem mile zaskoczony prześwitem – 235 mm pod belką tylnej osi. Ale główną siłą napędową na drogach są koła, a zwykłe opony na błoto nie są najlepiej dopasowane. Fajnie, że koło zapasowe zawieszone pod karoserią ma taką samą tarczę jak te w aucie. Jeśli mówimy o wersji standardowej, to koło zapasowe również będzie z 18-calowego stopu.

Isuzu D-Max 2019, testuję nowy silnik i zawieszenie.

Zaktualizowano również wnętrze, ale dotyczyło to przede wszystkim topowych wersji. Pojawił się system bezkluczykowego otwierania i uruchamiania silnika za pomocą przycisku, multimedia otrzymały 7-calowy ekran i kamerę cofania. Zestaw wskaźników stał się lepszy, a skórzana tapicerka siedzeń została perforowana. Brzmi świetnie, ale najważniejsze, czego Japończycy nie zrobili, to fakt, że nie zapewniali kierowcy komfortowego dopasowania. Wygląda na to, że fotel jest regulowany elektrycznie, ale poduszka jest pozioma i zsuwasz się z niej do przodu, a kierownica nie jest regulowana na wysięg i trzeba po nią sięgnąć.

Isuzu D-Max 2019, testuję nowy silnik i zawieszenie.

Ale z tyłu jest dużo miejsca. Przy wysokości 181 cm kolana mają margines, a głowa nie opiera się o sufit. Dodatkowo tylną kanapę można złożyć w dowolnym kierunku. Możesz położyć oparcie lub podnieść poduszkę.

Isuzu D-Max 2019, testuję nowy silnik i zawieszenie.Isuzu D-Max 2019, testuję nowy silnik i zawieszenie.

Body o standardowych rozmiarach. Ale jeśli podejdziesz do niego z taśmą mierniczą, okaże się, że jest o kilka centymetrów krótszy i niższy niż ostatnio zaktualizowany L200. Wkładka lub powłoka z kompozycją ochronną za dopłatą, a także różne okładki i kung.

Ale Isuzu D-Max daje pełną 5-letnią gwarancję na cały samochód, bez wyjątku, oraz interwał serwisowy 20 tys. km. Na tle 10 tys. Toyota to prawdziwy przełom. A biorąc pod uwagę komercyjny charakter japońskiego diesla, jest nadzieja, że ​​będzie on niezawodny i bezpretensjonalny.

Nowy Isuzu D-Max 2019 w cenie:

Isuzu D-Max 2019, testuję nowy silnik i zawieszenie.

Wersja podstawowa z półtorej kabiny i rozbudowanym nadwoziem – nieco ponad 2 miliony jednostek standardowych. Niestety, ta wersja, idealna do transportu quadów i innego sprzętu rekreacyjnego, jest dostępna tylko w minimalnej konfiguracji i z mechaniką. Top D-Max zbliżył się do granicy 2,6 miliona. Prawdopodobnie są warte swojej ceny za niezawodność i dobrą zdolność przełajową.

Wniosek: nowy Isuzu D-Max 2019 nie ma wyraźnej przewagi nad swoimi konkurentami. Aby podbić rynek trzeba przynajmniej pozbyć się pewnych niedociągnięć, a jeszcze lepiej zaproponować bardziej atrakcyjne ceny.

Powtarzamy link do filmu, więcej szczegółów, oglądaj, nie przegap, jeśli jeszcze go nie oglądałeś.

Jeśli poważnie interesują Cię szczyty, o możliwościach dwóch kolejnych przystojnych mężczyzn z nadwoziem – Mitsubishi L200 i niedrogiego chińskiego JAC T6, zapoznaj się z testem poniżej.

Ta strona korzysta z plików cookie, aby poprawić Twoje wrażenia. Zakładamy, że nie masz nic przeciwko, ale możesz zrezygnować, jeśli chcesz. Akceptuję Więcej szczegółów