5 rzeczy, które musisz wiedzieć o nowym ISUZU D-Max przed zakupem
W połowie lutego Isuzu wprowadziło niedawno nowego D-Maxa. Trzecia generacja pickupa zadebiutowała w październiku 2019 roku w Tajlandii i dopiero teraz trafiła na rodzimy rynek. Co musisz wiedzieć o świeżym D-Maxie z Japonii przed zakupem?
Fakt #1 – Świetne możliwości terenowe i niesamowita praktyczność
Pickupy są przede wszystkim pozycjonowane jako praktyczne pojazdy o wysokim poziomie zdolności do jazdy w terenie. Nowa generacja Isuzu D-Max spełnia wszystkie wymagania i różni się od kolegów z klasy tylko w pozytywny sposób. Napęd na wszystkie koła w niepełnym wymiarze godzin z blokowanym tylnym mechanizmem różnicowym i opuszczaniem, prześwitem 240 mm i możliwością pokonania brodu 80 cm – wszystko to, w połączeniu z modyfikacjami zawieszenia, zapewnia japońskiemu pickupowi doskonałą zwrotność i komfort na wszystkich rodzajach gleb i terenach.
Pod względem praktyczności Isuzu Di-Max również nie ma zastrzeżeń. Zwiększenie gabarytów platformy ładunkowej nowej generacji oraz ładowność 1050 kg pozwoliła pickupowi stać się liderem wśród aut tej klasy.
Fakt numer 2 – silnik o smaku „cargo”
Linia modeli Isuzu reprezentowana jest w naszym kraju głównie przez ciężarówki. Każdy samochód z „segmentu lekkiego” jest domyślnie wyposażony w silnik „ciężarowy”. Nie oszczędzono również D-Maxa, pod maską którego pracuje nowy silnik wysokoprężny z indeksem 4JJ3, który zastąpił wersję 4JJ1.
Trzylitrowy silnik wysokoprężny z turbosprężarką zachował wszystkie zalety swojego poprzednika: żeliwny blok cylindrów, napęd łańcuchowy i wysoki moment obrotowy. Ale jednocześnie japońscy inżynierowie znacznie poprawili osiągi turbodiesla, podnosząc moc silnika do 190 KM. i 450 Nm momentu obrotowego dostępnego przy 1600-2600 obr./min. Takie wskaźniki osiągnięto dzięki nowej pompie paliwa i turbosprężarce, a także zmodernizowanej elektronicznej jednostce sterującej silnika spalinowego. Aby zrozumieć poziom niezawodności tego silnika, podajmy przykład: jednorzędowy łańcuch rozrządu jest zaprojektowany na cały okres eksploatacji silnika.
Jednak nie tylko turbina wyróżnia się trwałością. Do silnika przymocowano markową sześciobiegową „mechanikę”, która wyróżnia się wysokim poziomem niezawodności, a w droższych wersjach jako skrzynię biegów można wybrać 6-biegową hydromechaniczną „automatykę” Aisin z systemem ochrony przed przegrzaniem.
Fakt #3 – Pięć gwiazdek bezpieczeństwa
Długo nie ma sensu mówić o bezpieczeństwie D-Maxa trzeciej generacji. Wystarczy wiedzieć jeden fakt – w testach zderzeniowych EuroNCAP „Japończyk” otrzymał wszystkie pięć gwiazdek. Inne przetworniki na obecnym rynku mają 3-4 gwiazdki.
Ponadto inżynierowie wprowadzili zmiany w „drabinowej” ramie SUV-a, co pozwoliło nie tylko zmniejszyć masę nadwozia, ale także zwiększyć jego sztywność. A jak przystało na nowoczesny samochód, D-Max został wyposażony w aktywne i pasywne systemy bezpieczeństwa. Tak więc w pickupie znajduje się 6/7 poduszek powietrznych, kurtyny powietrzne, 8 czujników parkowania w okręgu oraz kompleks Intelligent Driver Assistance System (IDAS), który obejmuje systemy monitorowania martwego pola, ostrzegania przed kolizją czołową, hamowania awaryjnego i śledzenia oznakowania. Inteligentne opcje obejmują automatyczne światła drogowe i mijania, asystenta parkowania i adaptacyjny tempomat z ręczną regulacją prędkości.
Fakt 4: To już nie jest ciężarówka
Decydując się na zakup 2021 Isuzu D-Max, musisz zrozumieć, że kupujesz nie tylko pickupa z platformą ładunkową, ale także SUV z pełną gamą nowoczesnych opcji komfortu.
A w nowym pickupie jest ich mnóstwo:
- klimatyzacja dla dwóch stref;
- kamera cofania i pełne czujniki parkowania;
- czujniki światła i deszczu;
- system informacyjno-rozrywkowy z obsługą platform samochodowych (Android Auto / Apple CarPlay) i 7 lub 9-calowym ekranem dotykowym w zależności od konfiguracji;
- skórzane wnętrze w wersji Premium Safety.
Fakt numer 5 – duży wybór modyfikacji i konfiguracji
ISUZU D-MAX trafi do sprzedaży w kwietniu 2021 roku. Zgodnie z zapowiedzianymi specyfikacjami, półtoraroczna kabina będzie dostępna tylko w podstawowej konfiguracji Business z manualną skrzynią biegów. Wszystkie inne modyfikacje są wyposażone w podwójną kabinę i różnią się jedynie rodzajem skrzyni biegów oraz dodatkowym wyposażeniem/opcjami. Początkowe wersje obejmują również pakiet Space, ale z podwójną kabiną.
Opcje Comfort i Premium są dostępne w dwóch wersjach z manualną lub automatyczną skrzynią biegów. Najdroższą wersją jest D-MAX Premium Safety, wyposażony w pakiet bezpieczeństwa IDAS. Ponadto nie można wykluczyć niedawnego pojawienia się ekstremalnej wersji od Arctic Trucks. Przypomnijmy, że pickupy tej modyfikacji wyposażone są w fajkę, ulepszone zawieszenie, dodatkowe zabezpieczenie oraz wyciągarkę.
Wynik
Nowa generacja ISUZU D-Max ma przede wszystkim konkurować z Mitsubishi L200 i Toyotą Hilux. Daleko mu do poziomu premium VW Amaroka i Mercedesa Klasy X, a nie ma sensu walczyć z budżetowymi rozwiązaniami w postaci rodzimego Patriota z tyłu pickupa czy chińskiego GWM Wingle 7 czy JAC T6.
Niezawodność, pięcioletnia gwarancja, wysokie osiągi w terenie i praktyczność – wydawałoby się, że to idealny pickup z ładunkową przeszłością. To po prostu wszystko zależy od wysokiej ceny, zarówno ze względu na brak ceł lokalizacyjnych, jak i importowych, opłat recyklingowych i rubla w stosunku do dolara.
Oczywiście D-Max znajdzie nabywcę wśród wielu użytkowników. Po prostu ich liczba będzie znacznie mniejsza niż tych samych „japońskich dwustu” czy „Hiluxów”. Ale wnioski na temat popularności pickupa można wyciągnąć dopiero pod koniec roku. Jak myślisz – czy D-Max będzie w stanie konkurować ze swoimi japońskimi „kolegami z klasy”, czy jest skazany na porażkę?




