Zepsuł się – wyjmij samochód: kiedy nie możesz zostawić samochodu na drodze i czym mu grozi
Szczegółowo ustaliliśmy już, gdzie zabrania się zatrzymywania i parkowania, a ostatnio dowiedzieliśmy się, co się stanie, jeśli zatrzymasz się pod znakiem „No Stopping”. Po drodze dotknęliśmy takiego faktu jak przymusowe zatrzymanie, które na pierwszy rzut oka wydaje się być „carte blanche” dla wszystkich przypadków zatrzymania. W rzeczywistości zepsuty samochód nie jest powodem, aby stać tam, gdzie trzeba. A grzywna nie jest najsurowszą karą za taką nieostrożność. Zastanówmy się, kiedy podjąć wysiłek, aby usunąć samochód z drogi po przymusowym zatrzymaniu.
Co to jest wymuszone zatrzymanie?
Na początek przypomnijmy raz jeszcze, czym w ogóle jest przymusowe zatrzymanie. Zgodnie z przepisami jest to „wstrzymanie ruchu pojazdu ze względu na jego awarię techniczną lub zagrożenie ze strony przewożonego ładunku, stan kierowcy (pasażera) lub pojawienie się przeszkody na drodze”. Oznacza to, że awaria samochodu, w której nie może jechać dalej, jest przymusowym zatrzymaniem, jak wyczerpywanie się benzyny. Jeśli kierowca lub pasażer nagle poczuje się źle, jest to również dobry powód do przymusowego zatrzymania. Drzewo, które spadło na drogę, zepsuty samochód lub zepsuta nawierzchnia to przeszkoda prowokująca do przymusowego zatrzymania.
Jeśli jednak kierowca zatrzymał się z powodu korka na trasie, nie jest to wymuszony postój, więc za taki postój na skrzyżowaniu należy się mandat. To samo dotyczy samochodu, który zatrzymał się z przodu, nie naruszając przepisów ruchu drogowego: na przykład, jeśli inny samochód zatrzymał się bezpośrednio za znakiem końca strefy zakazu zatrzymywania się, nie można również zatrzymać się za nim pod pretekstem przeszkody. Jeśli kierowca musi podrzucić dziecko lub szefa „tutaj” – to też nie jest przymusowy postój. I należy rozumieć, że dołączony alarm w żadnym z tych przypadków nie będzie służył jako usprawiedliwienie podczas spotkania z inspektorem policji drogowej.
Gdzie jest możliwe przymusowe zatrzymanie bez ograniczeń?
W SDA wszystkie działania kierowcy związane z przymusowym zatrzymaniem są związane z miejscami, w których zatrzymanie jest z zasady zabronione. Dlatego formalnie, w przypadku przymusowego zatrzymania w miejscach, w których dozwolone jest zatrzymywanie i parkowanie, kierowca ma prawo po prostu się zatrzymać i nie podejmować żadnych dodatkowych działań. Jednak w praktyce warto przynajmniej włączyć alarm, aby zasygnalizować lepszą widoczność stojącego samochodu. W końcu paragraf 7.1 SDA nie tylko zobowiązuje kierowcę do włączenia gangu alarmowego w miejscach, w których zatrzymywanie się jest zabronione. W tym samym paragrafie stwierdza się, że „kierowca musi włączyć alarm w innych przypadkach, aby ostrzec użytkowników dróg o niebezpieczeństwie, jakie może stwarzać pojazd”. A samochód stojący na jezdni, aczkolwiek bez naruszania przepisów, może nadal stwarzać zagrożenie.
Z jakich miejsc należy usunąć samochód w przypadku przymusowego zatrzymania?
Ale zatrzymanie się w „zabronionych strefach” wymaga od kierowcy innego scenariusza działania. Najpierw, zgodnie z paragrafem 7.1, musisz włączyć alarm. Następnie należy pamiętać o paragrafie 7.2 SDA, który wskazuje, że znak zatrzymania awaryjnego należy natychmiast umieścić w przypadku wymuszonego zatrzymania w miejscach, w których jest to zabronione i gdzie, biorąc pod uwagę warunki widoczności, pojazd nie może być widziane w odpowiednim czasie przez innych kierowców. Ale najważniejszą wskazówkę daje klauzula 12.6 SDA: „ w przypadku przymusowego zatrzymania w miejscach, w których zatrzymywanie się jest zabronione, kierowca musi podjąć wszelkie możliwe środki, aby skierować pojazd z tych miejsc „. Oznacza to, że natychmiast po włączeniu gangu alarmowego i postawieniu znaku kierowca musi wyprowadzić samochód ze strefy zakazu zatrzymania.
Otóż, aby zrozumieć, w ilu sytuacjach nie można opuścić auta, wymieńmy wszystkie miejsca, w których zatrzymywanie się jest zabronione:
-
na torach tramwajowych, a także w ich bezpośrednim sąsiedztwie, jeżeli utrudnia to ruch tramwajów;
-
na przejazdach kolejowych, w tunelach, a także na wiaduktach, mostach, wiaduktach (jeśli dla ruchu w tym kierunku jest mniej niż trzy pasy) i pod nimi;
-
w miejscach, gdzie odległość między linią ciągłą (z wyjątkiem linii wyznaczającej krawędź jezdni), pasem dzielącym lub przeciwległą krawędzią jezdni a zatrzymanym pojazdem jest mniejsza niż 3 m;
-
na przejściach dla pieszych i bliżej niż 5 m przed nimi;
-
na jezdni w pobliżu niebezpiecznych zakrętów i wypukłych pęknięć profilu podłużnego drogi, gdy widoczność drogi jest mniejsza niż 100 m w co najmniej jednym kierunku;
-
na skrzyżowaniu jezdni i bliżej niż 5 m od krawędzi jezdni skrzyżowanej, z wyjątkiem strony przeciwległej do bocznego przejścia skrzyżowań trójstronnych (skrzyżowań) posiadających ciągłą linię oznakowania lub pas dzielący;
-
bliżej niż 15 metrów od przystanków pojazdów kursowych lub parkingu taksówek osobowych, oznaczonych oznaczeniem 1.17, a w przypadku jego braku – od wskaźnika miejsca zatrzymania pojazdów kursowych lub parkingu taksówek osobowych (z wyjątkiem przystanku dla pasażerów wsiadających i wysiadających, jeżeli nie zakłóca to ruchu pojazdów trasowych lub pojazdów używanych jako taksówki pasażerskie);
-
w miejscach, w których pojazd zablokuje innym kierowcom dostęp do sygnalizacji świetlnej, znaków drogowych lub uniemożliwi innym pojazdom poruszanie się (wjazd lub wyjazd) lub zakłóca ruch pieszych;
-
w pasie dla rowerzystów;
-
na odcinkach drogi oznaczonych 1.4 w postaci ciągłej pojedynczej żółtej linii wzdłuż krawędzi jezdni.
Ale powyższa lista to nie wszystko. Osobny paragraf SDA dotyczy przymusowego zatrzymania się na autostradzie. Tak więc paragraf 16.2 stanowi, że w przypadku przymusowego zatrzymania się na jezdni autostrady, kierowca musi włączyć alarm, wystawić znak awaryjnego zatrzymania, a następnie podjąć kroki w celu doprowadzenia go na przeznaczony do tego pas (do na prawo od linii wyznaczającej krawędź jezdni).
Jakie są niebezpieczeństwa pozostawienia samochodu na drodze?
Na początek warto zrozumieć, że przymusowe zatrzymanie jest rzeczywiście dobrym powodem, aby uniknąć mandatu za zatrzymanie się w niewłaściwym miejscu. Artykuły Kodeksu wykroczeń administracyjnych, które przewidują grzywnę za naruszenie zasad zatrzymywania się i parkowania (12.19.3, 12.19.3.1, 12.19.3.2 i inne), mają klauzulę „z wyjątkiem przymusowego zatrzymania”. Tak więc, spełniając wymagania przepisów ruchu drogowego dotyczące włączania alarmu i umieszczania znaku stopu awaryjnego, naprawdę nie można dostać mandatu. Ale są tutaj ważne niuanse.
Po pierwsze, możesz dostać mandat nawet z przymusowym zatrzymaniem, jeśli nie włączysz gangu alarmowego i nie ustawisz znaku. W takim przypadku inspektor może uznać zatrzymanie za niewymuszone i nałożyć grzywnę w zależności od konkretnej sytuacji.
Po drugie, grzywnę można uzyskać, jeśli w strefie przymusowego zatrzymania zostanie zainstalowana kamera do automatycznego rejestrowania naruszeń. Ona oczywiście nie zrozumie okoliczności i automatycznie wystawi mandat, a jeśli przejdzie przez operatorów kontroli, może dotrzeć do kierowcy. Ale w tej sytuacji właściciel samochodu ma wszelkie szanse na odwołanie się od naruszenia i anulowanie decyzji.
I po trzecie, najcięższą karę można otrzymać nie od strony prawa, ale od innych użytkowników dróg. Samochód zaparkowany na jezdni w strefie zerowej z dużym prawdopodobieństwem spowoduje wypadek. Przecież „strefy z ograniczeniami” są oznaczone nie bez powodu: w tunelach, na mostach, w miejscach o ograniczonej widoczności, na autostradach i innych niebezpiecznych punktach na drodze, prawdopodobieństwo, że inny kierowca nie zauważy stojącego samochodu, jest bardzo duże. A jeśli kierowca zepsutego samochodu, postawiwszy znak, nie podejmie dalszych działań, ale po prostu wsiada do samochodu i czeka na pomoc, sam może ucierpieć w wypadku. W sieci można znaleźć wiele filmów o wypadkach z samochodami stojącymi na obwodnicy Moskwy, na wiejskich drogach iw innych miejscach. Dlatego najskuteczniejszym argumentem przemawiającym za usunięciem zepsutego samochodu z drogi jest:
Tutaj jednak również warto zrobić ważne zastrzeżenie. Jeśli warunki na drogach są takie, że kierowca, spychając swój samochód na pobocze, naraża się na niebezpieczeństwo, możesz ograniczyć się do włączenia „pogotowia” i zamontowania znaku. Na przykład, jeśli samochód psuje się w gęstej mgle lub gęstym śniegu i kierowca nie jest w stanie zjechać z drogi, czasami lepiej jest opuścić samochód, włączając światła awaryjne i umieszczając w odpowiedniej odległości znak ostrzegawczy, aby zadbaj o bezpieczeństwo swoje i innych kierowców.