Podążając za Rivianem: Ford rozpoczął produkcję „zielonych” przetworników F-150 Lightning
Na razie mówimy o montażu egzemplarzy przedprodukcyjnych, które docelowo trafią do testów drogowych. Seria ruszy w przyszłym roku.
Sprzedaż czternastej generacji pickupa Forda serii F rozpoczęła się w Stanach Zjednoczonych pod koniec 2020 roku. Samochód ten w ostatnich latach utrzymywał się na liście bestsellerów na rodzimym rynku: na „covid” 2020 dealerom udało się sprzedać 787 422 egzemplarzy, czyli o 12,2% mniej niż rok wcześniej. W tym roku model nadal ma negatywny trend: w okresie styczeń-sierpień klienci kupili 471.667 ciężarówek, to prawie 8% mniej niż w pierwszych ośmiu miesiącach 2020 roku.
W poprawie pozycji pickupa w przyszłości pomoże jego elektryczna wersja. Taki samochód ma dodatek do nazwy – Lightning (przetłumaczony z angielskiego jako „błyskawica”). Nazwa wydaje się wielu znana, ponieważ pickup o tej nazwie istniał już w poprzednich dwóch pokoleniach (z kilkuletnią przerwą). Tak więc samochód pierwszej generacji zjechał z linii montażowej w latach 1993-1995, a drugi – od 1999 do 2004 roku. Za opracowanie tak „gorącej” wersji odpowiadał wówczas osobny dział Forda, Zespół Pojazdów Specjalnych (SVT).
Teraz Ford poinformował, że ruszyła produkcja Forda F-150 Lightning, jednak na razie mówimy tylko o składaniu egzemplarzy przedprodukcyjnych, które firma zamierza wysłać do testów drogowych. Wiadomo, że nowość wejdzie do serii w przyszłym roku, pierwsi klienci otrzymają swoje „elektryczne pickupy” wiosną 2022 roku.
Już wcześniej Kolesa.ru wspomniał o pośpiechu popytu na „zieloną” wersję ciężarówki. Tak więc w ciągu pierwszych 12 godzin od rozpoczęcia przyjmowania zamówień model przekroczył próg 20 tys. zgłoszeń, po kilku dniach ich liczba wzrosła do 44,5 tys., do tej pory (minęły niecałe cztery miesiące) ponad 150 tys. wydano rozkazy.
Elektryczna wersja F-150 ma kilka zewnętrznych różnic w stosunku do „zwykłego” pickupa, m.in. Górna część „grill”, a tylne światła są ze sobą połączone podobną czerwoną linią. Wewnątrz, w niektórych wersjach, poziomy 12-calowy ekran dotykowy systemu multimedialnego został zastąpiony 15,5-calowym tabletem (jak Ford Mustang Mach-E). Ponadto na liście wyposażenia standardowego znajduje się w pełni wirtualna tablica przyrządów.
Przypomnijmy, że pickup „akumulatorowy” ma kilka opcji „wypychania”, z których każda ma napęd na cztery koła i obejmuje instalację dwusilnikową (jeden silnik elektryczny na każdej osi). Gama Standard ma całkowitą moc systemową 432 KM. (maksymalny moment obrotowy – 1051 Nm). Rezerwa mocy takiego samochodu wynosi 370 km. Wariant Extended Range otrzyma instalację o łącznej mocy 571 KM. (1051 Nm): jest w stanie przejechać 483 km bez ładowania.
Ford nie podał jeszcze ceny swojego nowego produktu. Według wstępnych danych cena wywoławcza F-150 Lightning wyniesie ok. 40 tys. dolarów (co odpowiada ok. 2,9 mln jednostek konwencjonalnych przy obecnym kursie). Dokładny koszt „elektrycznych pickupów” będzie znany bliżej rozpoczęcia sprzedaży.
Pewnego dnia do masowej produkcji wprowadzono kolejną „zieloną” ciężarówkę: firma Rivian rozpoczęła produkcję nowych przedmiotów. Pickup R1T stał się pierworodnym amerykańskim startupem. Nowość ma trafić do dealerów jeszcze w tym roku.




