Seryjny elektrocross Genesis GV60: kamery zamiast lusterek i „kryształowa kula” w kabinie

11

Koreańska marka premium zaprezentowała projekt swojego nowego SUV-a. Model dzieli platformę z pociągami Hyundai i Kia, co oznacza, że ​​będzie również dostępny z napędem na tył lub na wszystkie koła.

Pierwszym samochodem elektrycznym należącym do marki Genesis firmy Hyundai był sedan Electrified G80, ale jest on wykonany ze standardowego czterodrzwiowego modelu o podobnym indeksie. Ale krzyż GV60 to już pierwszy model elektryczny, który nie ma krewnych z silnikami spalinowymi. Sama marka do tej pory rozdała tylko kilka zdjęć seryjnego SUV-a i podzieliła się ogólnym opisem, obiecali ujawnić wszystkie cechy „w najbliższej przyszłości”.

Seryjny elektrocross Genesis GV60: kamery zamiast lusterek i „kryształowa kula” w kabinie

Genesis GV60 jest zbudowany na wózku E-GMP (Electric Global Modular Platform), stworzonym specjalnie dla pociągów elektrycznych koncernu Hyundai-Kia: stanowi również podstawę zaprezentowanego już cross-hatcha Hyundai Ioniq 5 i Kia EV6. Oznacza to, że podobnie jak jego krewni z niższej półki, SUV Genesis będzie miał napęd na tylne koła lub na wszystkie koła, czyli będzie oferowany z jednym lub dwoma silnikami elektrycznymi. W rodzimej Korei bazowy Ioniq 5 jest wyposażony w 170-konny silnik elektryczny i akumulator o pojemności 58 kWh, łączna moc topowego dwusilnikowego pięciodrzwiowego Hyundaia to 306 KM, ta wersja ma 72,6 kWh bateria. Najtańszy EV6 cross pod względem technologicznym powtórzył „początkowy” Ioniq 5, ale topowa wersja elektrycznego auta Kia z napędem na wszystkie koła jest mocniejsza – jej silniki razem wytwarzają 325 KM, dodatkowo ma akumulator o pojemności 77,4 kWh. Ponadto EV6 nadal ma „naładowaną” wersję GT z instalacją 585-mocną.

Seryjny elektrocross Genesis GV60: kamery zamiast lusterek i „kryształowa kula” w kabinieSeryjny elektrocross Genesis GV60: kamery zamiast lusterek i „kryształowa kula” w kabinie
Seryjny elektrocross Genesis GV60: kamery zamiast lusterek i „kryształowa kula” w kabinie

Wygląd Genesis GV60 utrzymany jest w obecnym korporacyjnym stylu marki, którego główną cechą jest dwukierunkowa optyka. Ale w porównaniu z resztą Genesis SUV ma swoje własne cechy: podobnie jak krewni Hyundai i Kia, „sześćdziesiąty” otrzymał chowane klamki drzwi i dużą maskę unoszącą się na skrzydłach. Również krzyż wyróżniały chromowane „zygzaki” spływające od tylnych słupków do tylnej klapy. A GV60 ma też kamery zamiast lusterek zewnętrznych (podobne rozwiązanie przewidziano dla Ioniq 5), choć prostsze wersje będą prawdopodobnie miały zwykłe lusterka.

Seryjny elektrocross Genesis GV60: kamery zamiast lusterek i „kryształowa kula” w kabinieSeryjny elektrocross Genesis GV60: kamery zamiast lusterek i „kryształowa kula” w kabinie
Seryjny elektrocross Genesis GV60: kamery zamiast lusterek i „kryształowa kula” w kabinie
Seryjny elektrocross Genesis GV60: kamery zamiast lusterek i „kryształowa kula” w kabinie

Wewnątrz – wirtualny „porządek” i dotykowy ekran systemu multimedialnego połączone ze sobą. Rolę tunelu środkowego (nie ma go w aucie) pełni konsola „wyrosła” z podłokietnika, a na niej znajdują się uchwyty na kubki, szereg kluczyków, podkładka odpowiedzialna za sterowanie multimediami oraz wykonany selektor skrzyni biegów w formie kuli. Nawiasem mówiąc, podobną kulę widzieliśmy na koncepcyjnym coupe Genesis X, zaprezentowanym wiosną ubiegłego roku. Działa to tak: kiedy silnik (silniki) GV60 są wyłączone, kula jest pokazana ze swoją „kryształową” stroną, która również się świeci, a gdy tylko silnik zostanie uruchomiony, obraca się i pojawia się selektor pola. Dodatkowo w kabinie na drzwiach zainstalowano dodatkowe wyświetlacze, które wyświetlają obraz z kamer zewnętrznych. To prawda, że ​​nie wygląda to na premię.

Ta strona korzysta z plików cookie, aby poprawić Twoje wrażenia. Zakładamy, że nie masz nic przeciwko, ale możesz zrezygnować, jeśli chcesz. Akceptuję Więcej szczegółów