Toyota Fortuner: brud, szalona cena i Mitsubishi Pajero Sport
Ktoś wierzył lub uważa, że rama to relikt przeszłości, a nadwozie nośne to najlepsze rozwiązanie. Ale pojawienie się na naszym rynku nowych wersji: Toyota Fortuner, Isuzu D-max, Mitsubishi L200 (Triton), KIA Mohave, Toyota Hilux itp. mówi nam coś przeciwnego. Popularne były SUV-y z ramą, a KIA Sorento z nadwoziem nośnym nie jest w tym przeszkodą.
Mówiło się już o Mitsubishi L200, Isuzu D-max, nowej KIA Mohave, dziś na porządku dziennym jest japońska jakość – Toyota Fortuner.
Toyota Fortuner podobnie jak Mitsubishi L200, Isuzu D-max pochodzi z kraju pickupów – Tajlandii. „Ale Fortuner to nie pickup!” – będziesz oburzony.
Rzeczywiście, Fortuner nie jest pickupem, ale ma ku temu wszelkie powody, to pickup Toyota Hilux, który stanowi podstawę Fortunera. Wzmocniona rama Heavy Duty, przednie zawieszenie Hylax, w tylnym zawieszeniu, dla wygody pasażerów konieczna była wymiana sprężyn na sprężyny i amortyzatory, montaż SPU dla firmy, choć sytuacja nie zmieniła się zbyt dramatycznie.
Zawieszenie jest sztywne, przenoszące wszystkie nierówności na jezdni. Niektóre popularne publikacje nazywają Fortunera „SUV-em do miejskiego glamour”, ale jest to bardzo kontrowersyjne stwierdzenie.
Żywiołem Fortunera jest wieś i off-road. Tam czuje się dobrze: duży skok zawieszenia, przewodowy napęd na przednie koła, „dolna” i tylna blokada mechanizmu różnicowego – czynią go świetnym pionierem.
Toyota Fortuner, kontrowersyjny wygląd i brak ergonomii.
Jeśli chodzi o wnętrze i wystrój wnętrz, wszystko bardzo przypomina wnętrze Hiluxa, pośrodku znajduje się ogromny kredens tapicerowany skórą, twardym plastikiem ze skórzanymi wstawkami, dwukomorowy schowek i jeden port USB zakryty zaślepką – niezbyt jasne wskaźniki „miejskiego glamour”.
Jest też trzeci rząd siedzeń, ale jeśli zostaną tam zakwaterowani dorośli, to poczucie komfortu natychmiast ich opuści.
I niech mu Bóg błogosławi wnętrzem, ale naszemu bratu też nie podobał się wygląd.
Motywy azjatyckie można doszukiwać się we wszystkim, jakby wzięli chiński Geely Atlas, zwiększyli jego objętość i wystawili na sprzedaż (najprawdopodobniej Geely zapożyczyła rozwiązania konstrukcyjne z japońskiego SUV-a). Ale fakt pozostaje faktem: jest rama, jest wysoka cena, ale nie ma brutalnego wyglądu.
Kolejna wada, a jeśli do tej pory był głównie „smak”, to nie ma jak tego ominąć, w końcu chcą dostać 2 254 000 jednostek warunkowych na samochód, a to jest dla wersji podstawowej.
Wada tkwi w ergonomii miejsca pracy kierowcy i nie szkodzi, gdyby były to przyciski rozsiane po całej kabinie, czy niewygodna, czuła na dotyk regulacja poziomu dźwięku, ale problem jest znacznie głębszy. Pozycja kierowcy nie jest najbardziej optymalna – nie ma wystarczającego zasięgu kolumny kierownicy, natomiast siedzenia są identyczne jak w Prado, gdzie przebywanie kierowcy jest znacznie przyjemniejsze.
Na czym polega problem – montaż pedału, znajduje się on wyżej niż w Prado, a dodatkowo pedały hamulca i przyspieszenia są na różnych poziomach, co stwarza niedogodności podczas gwałtownego hamowania.
Z tego powodu nogi kierowcy są stale unieruchomione w nienaturalnej pozycji, pozycja ta powoduje dyskomfort podczas pokonywania długich dystansów, przy okazji pedały są umieszczone tak wysoko, że kierowca może bez problemu włożyć pod nie stopy.
Wady na tym się nie kończą, to również: wąskie progi pokryte przesuwaną plastikową i tkaninową tapicerką podłokietników w podstawowych wersjach.
Dane techniczne Toyota Fortuner
Coś, o czym należy pomyśleć przy wyborze Furchunera, to silnik. W 2015 roku, wraz z wydaniem drugiej generacji, pojawił się nowy turbodiesel o pojemności 2,8 litra. — 1GD-FTV. Początkowo jedyną opcją był turbodiesel, ale z czasem dodano do niego wersję benzynową – 2TR-FE
Benzyna 2TR-FE
Jednostka benzynowa przeniosła się do Fortuner z Prado, instalacja takiego silnika wygląda na najlepszą decyzję Toyoty: niektórzy kupujący byli nieufni wobec nowego turbodiesla, dla nich 2TR-FE, sprawdzony przez lata, jest wzorem niezawodności. Żeliwo, podnośniki hydrauliczne, łańcuch – jedź i nie zapomnij o wymianie oleju.
Jedyną wadą jest brak momentu obrotowego: 245 Nm dla wersji benzynowej kontra 450 Nm dla turbodiesla. Automatyczna skrzynia biegów i silnik benzynowy podczas przyspieszania to mieszanka „wybuchowa”, skrzynia zaczyna zrzucać biegi, a potem następuje powolne przyspieszanie, można jakoś naprawić tę sytuację, przełączając się w tryb ręczny.
Turbodiesel 1GD-FTV
Diesel jeździ pewniej iz większym momentem obrotowym, dodatkowo oszczędza paliwo. 1GD-FTV jest bardziej technologicznym tworem, główną innowacją jest system podwójnego wtrysku Superior Thermal Efficient Combustion, dzięki tej technologii możliwe było osiągnięcie prawie całkowitego spalania paliwa, a tym samym zmniejszenie emisji i zwiększenie wydajności silnika.
Zawodnik reprezentowany przez Mitsubishi Pajero Sport
Toyota Fortuner to taki niedrogi Prado, mniej imponująca wersja, prosty, niezawodny SUV. Przede wszystkim jest to samochód o prawdziwie męskim charakterze, nic zbędnego, żadnych innowacyjnych systemów dla Ciebie, a nawet nie ma podgrzewanych tylnych siedzeń – takiego japońskiego UAZ.
I tu pojawia się pytanie: „Po co płacić takie pieniądze?”. 2 254 00 jednostek warunkowych dla niezawodności? A to tylko podstawowa wersja z manualną skrzynią biegów i silnikiem benzynowym. Na tle kiepskich poziomów wyposażenia i wysokich cen Toyoty, Mitsubishi Pajero Sport prezentuje się po prostu technologiczną perfekcją.
Jeśli porównamy podobne konfiguracje, to Mitsubishi Pajero Sport będzie miało: 8-biegowy automat, stały napęd na wszystkie koła Super Select, dwustrefową klimatyzację, podgrzewane tylne siedzenia, adaptacyjny tempomat, gwarancję na 5 lat lub 150 tys. km.
Wybierając samochód do miasta i na długie wycieczki, warto zwrócić uwagę na Mitsubishi Pajero Sport. Toyota Fortuner ze swoim sztywno połączonym przodem w warunkach zimowych, z lodem i koleinami, zrobi „niezapomnianą” podróż na długich dystansach. Dlatego elementem Toyoty Fortuner jest teren, a nie „miejski glamour”.
Polecamy zobaczyć:
- Nowy Patriot UAZ 2020, czyli jak zostać „rosyjskim Prado”
- Nowy RAV4 teraz bez diesla, ale z hybrydą
- Mitsubishi Triton – nierozpoznany król off-road






